wtorek, 28 grudnia 2010

środa, 22 grudnia 2010

Fenomenalne w najkrótszy dzień ;)

Choć nie widać mnie, ja klnę się,
że serce me bije i ludzi kochać spieszę.
Rad bym wszystkich Was sumiennie uściskać,
ale przebicie może być i zaczęłoby błyskać.


Lao Che "Prąd stały / prąd zmienny"


Poznane dzięki uprzejmości szwagra ;)

wtorek, 21 grudnia 2010

Kruki

1.11.10

To była jesień...

20.09.10

poniedziałek, 20 grudnia 2010

Wiem, że nie teraz...

Wiem, ze teraz "Last christmas" i takie tam...
Zakochałam się strasznie, choć przyznam z ręką na sercu, że jeszcze do niedawna "Alice in chains" byli mi obcy. Baaaardzo obcy.
Najpierw zaczarowało mnie "Your Decision", potem gitary i styl "Lesson learned".
Posłuchałam jeszcze czegoś innego i torchę zszokowało... Ale teraz za mną łazi całymi dniami:


Fenomenalna płyta.

sobota, 18 grudnia 2010

Małe słońca - pomarańcze

Świąteczne okno w kuchni

wtorek, 14 grudnia 2010

czwartek, 9 grudnia 2010

wtorek, 7 grudnia 2010

Cudowna na tą pogodę

Amy Winehouse featuring Quincy Jones – Its My Party

Aż chce się tańczyć...

Była zima, jest deszcz...


był uśmiech, teraz dni pełne łez, widok zapłakanych oczu dziecka rozczula. Myślę i myślę, co tu zrobić, jak ulepszyć, jak naprawić...

Słońce to my, ciemne chmury to my
Nagłe sztormy, ranne mgły
Czasem mżawka, czasem grad
Czasem mróz aż strach

Ach gdyby znać zachmurzeń twoich plan
Pod ręką wtedy mieć parasol, kalosze


Anna Jurksztowicz "Stan pogody"(muz. Krzesimir Debski, słowa: Jacek Cygan)

Listopadowa tematyka w grudniu







niedziela, 10 października 2010

Proszę wybaczyć moją oszczędność w słowach na blogu, ale...

Nim napiszesz wiersz
pomyśl i zważ
jak dalece słuszny to krok
i czy naprawdę masz czas
żeby pisać wiersz
żeby pisać wiersz

Może raczej wstań
może raczej leż
literatura jest piękna i bez
podobnie jak ten
dogasający już dzień
i gęstniejący już mrok


Grzegorz Turnau "Uno momento mortis"

Więc sobie stoję albo leżę i patrzę ;)

sobota, 9 października 2010

czwartek, 30 września 2010

Trochę sierpniowego słońca z Sowińca


tego mi trzeba przy jesiennej aurze...

Ebony and ivory



Łagodnie śpiewają Steve i Paul. Można pomyśleć, piosenka taka, jakich wiele. Ładna, ale i szybko można o niej zapomnieć. Nucę ją od ogólniaka, ponieważ to piosenka bardzo lubiana przez pewne śląskie radio. W głowie tkwi mi ten fragment, słowa w które szczerze wierzę. Odzywają się zawsze w odpowiednich momentach. Teraz też, bo boję się zmian.

Na podsumowanie popołudniowych przemyśleń, radości i smuteczków:

We All Know
That People Are The Same Wherever You Go
There Is Good And Bad In Ev'ryone,

czwartek, 16 września 2010

Niby jeden...


a jednak dwoje

znów ukochane ptaszyska ;)

Basia

Cudny głos, ciepła muzyka, przyjazne teksty - znam je od dawna, nucę od młodych ;) lat.

niedziela, 12 września 2010

Cudwony, trochę kiczowaty minutnik ;)


do kupienia tu
Ale 30 zł to za dużo :/

Sroczka


pewnego mglistego poranka

Żółty II

Żółty


w pochmurny, mglisty dzień

czwartek, 9 września 2010

Każdy dzień jest w jakimś kolorze...

Wstajemy wcześnie rano. Dziwne, nie zaspałam. Czynności poranne przechodzą całkiem sprawnie. Niestety za oknem pada. W umiarkowanie dobrym nastroju opuszczamy dom, by zdążyć na 8-smą do przedszkola. Pada i pada. Szybkie zakupy i wracam obładowana siatkami do domu. Bez entuzjazmu patrzę zza szyby tramwaju na świat i widzę.... różową chmurę. Różowa chmura = nadzieja na słoneczny dzień. Chmura jednak dziwnie szybko przesuwa się wraz z krajobrazem. Po chwili obserwacji stwierdzam, że to tylko różowawa szybka w tramwaju, za oknem nic się nie zmieniło. Można by powiedzieć negatyw, ale...
Wracam wieczorem. Znów tramwaj. Zachwycona zauważam, że Słońce zachodzi nad Bronowicami. Troszke zależne to od skrętu tramwaju, ale jednak pocieszne jest, że mieszka się w dzielnicy, nad którą właśnie pąsowi sie senne Słońce.
Wysiadając podziwiam piękny obraz - piękny zachód Słońca, idealna perspektywa z trakcji, zieleń trawy i różowe szyny tramwajowe. Jest pięknie...

P.S. Podziękowania i ukłony dla mamy Kury za pozytywne przedpołudnie :)

czwartek, 2 września 2010

Jeszcze zielono...

Zmoknięty kruk przedwczoraj

Dziś ciemne chmury, ale takie trochę na niby, bo szybko czmychały przed słońcem...

niedziela, 29 sierpnia 2010

W kuchni



w świetle zachodzącego słońca, przy wspólnym przygotowywaniu kolacji

piątek, 27 sierpnia 2010

Gorczańska jarzębina



czyli: idzie jesień...

Malwa II

Malwa

Mało tu ostatnio roślin


więc kwiat baaardzo powiązany z urodzinami Kasi

wtorek, 17 sierpnia 2010

W tematyce przedszkolnej

po snach, w których olbrzymie samoloty spadają do morza a wieloryby są wyrzucone na plażę, gdzie ukochane miejsca są poprzekrzywiane jak obraz w krzywym zwierciadle, po kiepskim poranku nucę cały dzień Sistars

wtorek, 10 sierpnia 2010

Wieża aż do nieba

Bazylika Bożego Ciała w Krakowie

Tylko część całości i najpiękniejsza wieża w całym Krakowie

wtorek, 20 lipca 2010

Brzuszek :)



czyli panorama z trzech zdjęć.

Budynek Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej przy ul. Podzamcze

czwartek, 15 lipca 2010

czwartek, 1 lipca 2010

Niebo



Rowy 2010

środa, 26 maja 2010

piątek, 21 maja 2010

It's pretty hard

to leave your every day life behind, all worries about your child, your comfort life beetwen kitchen and baby-room.

All you have to do, young mother, it's to think about yourself and your career.
Just THINK!
Pretty hard, ha?

piątek, 7 maja 2010

czwartek, 29 kwietnia 2010

Ciemno i ponuro,

bo jak może być w jesienny, deszczowy ranek przed wyjściem z domu. Ubrana do szkoły, po śniadanku kładę się choć na chwilę, choć na 5 minut. A potem trzeba się zbierać na autobus przed 7mą. Jadąc na tylnim siedzeniu w samochodzie rodziców chcę pospać w drodze na przystanek autobusowy. W końcu każda minuta snu jest cenna. Ale w radio leci, to co zwykle w deszczowe poranki - cudna Annie i Eurythmics. Patrzę na szarobure stawy, prawie zlewające się z niskimi, równie szaroburymi chmurami. Jet coś pięknego w takie poranki...

Piosenka

niedziela, 11 kwietnia 2010

Pewnego mglistego ranka*

Kościół p.w. NMP z Lourdes

*gdy jechałyśmy z Kasią na badania

Pajęczyna - komórką

czwartek, 25 marca 2010

Krakowskie Kamienice

przy Batorego




W nagłówku też ;)

czwartek, 18 marca 2010

W wiosennym słońcu

św. Wojciecha

:)

Prawdy ogólnie znane

więc jeśli komuś szkoda czasu - szkoda się zagłębiać.
Milczenie jest złotem
Tak, zdecydowanie. Im mniej powiem, tym lepiej dla mnie. Nie można się wtedy do mnie przyczepić. Hołduję wtedy znanej zasadzie - i tak sama wiem jest jak, nie muszę nikomu tłumaczyć. Tylko kurcze, dlaczego nie? Mam już zamilknąć i ewentualnie rozmawiać tylko o pogodzie lub odpowiadać "tak", "nie", "też tak uważam" itp.?
Nie wychylaj się
Tak, zdecydowanie potakuj innym, głaszcz pochwałami i zachwytami. jeśli ciśnie Ci się na usta krytyka, schowaj ją głęboko. Nawet łagodne zwrócenie uwagi przysporzy Ci wrogów nie przyjaciół. Kto lubi słuchać krytyki?
cdn.

piątek, 12 marca 2010

Czarne myśli

złe słowa
powtarzanie schematów, bo skoro kiedyś (negatyw) to teraz też musi być (negatyw)
samonapędzający się pociąg na srebrnych szynach
tylko w jedną stronę
wysiadam?

poniedziałek, 8 marca 2010

W jednym z nadbałtyckich miast?



Nieee, to Kraków. Mew było więcej, majestatycznie fruwały za oknem, dopóki nie przegoniły ich kruki.

sobota, 6 marca 2010

Zachwycam się...

słyszałam w radio i nie mogłam skojarzyć, aż w końcu coś mnie oświeciło.
Oryginał, czyli "Suicide is Painless" napisana przez duet - Johny Mandel i Mike Altman tu

Świetne wykonanie Ani

Świat stanął na głowie



w oczekiwaniu na wiosnę...

środa, 3 marca 2010

Nad stawami


żeby nie było, że tylko BW

Gałązki II