czwartek, 28 maja 2009

A propos błękitu

Oczy tej małej, jak dwa błękity,
myśli tej małej - białe zeszyty,
a on był dla niej, jak młody bóg,
żebyż on jeszcze kochać mógł...


z piosenki Agnieszki Osieckiej śpiewanej przez Magdę Umer.

Pięknie, romantycznie i tragicznie...



U mnie dziś łagodnie błękitnie,
delikatne, puchowe zachmurzenie i spokój...

Temat rzeka... dmuchawce

a właściwie jeden

wtorek, 26 maja 2009

Zapach przywołuje wspomnienie....

Zapach ---> wspomnienie ---> muzyka ---> osoba
a właściwie boswelia, mandarynki, daktyle i korzenne zapachy (nazwy nie podam :) ) przypominają mi Afrykę. A jak Afryka to i pewna płyta, której duuuużo słuchałam przed maturą. A, że płyta od koleżanki, to i ciekawam co u niej...
No i muzyka ---> Beutiful World - In The Beginning
Ciągle mnie wzrusza...

Zza krat ...

Zawsze czujna

piątek, 22 maja 2009

Dziś bardzo krótko

ale treściwie...

Jestem silna, wiele wytrzymam i trwam (bez skojarzeń z telewizją pewną)
kropka

dziękuję

niedziela, 17 maja 2009

środa, 13 maja 2009

Ech mogłabym tak w nieskończoność

O czym mowa? Oczywiście o słuchaniu muzyki :) Dziś podczas "Tajemniczej podróży" przypomniała mi się płyta "Waking Up the Neighbours" Briana Adamsa. Zamiast grzecznie się położyć, śpiewałam (bezgłośnie, bo Kasia śpi :) ) z panem BA :
"Put on your best dress darling
Can't you see the time is right
There will never be another tonight(...)"

I już mi się nie chce spać. Marzy mi się jakieś choć małe szaleństwo, jakieś wyrwanie się z rutyny...
Do porządku przywołuje mnie przewracająca się na drugi bok Kasia...

A propos wieczornych wyjazdów

Jest piosenka która mi się bardzo kojarzy i często mi się nuci wieczorem w samochodzie - Beastie Boys "No Sleep till Brooklyn". Lubię sobie ich posłuchać, kiedy potrzeba mi, by ktoś pokrzyczał głośno ;)

Tajemnicza podróż

Wyruszam wieczorem majowym, jeszcze widnym. W trójce "Program alternatywny" pozwala mi się wyciszyć. Upajam się widokiem Błoni już późnowieczornych, choć jeszcze przez chwilę mogę podziwiać je całe w "dmuchawcach". Potem Wisła i jeszcze balon nad Krakowem. Aż w końcu ciemność i włączam się w sznur czerwonych światełek i płynę... Mam zielone światło...

P.S. Zawsze kusiły mnie te sznury samochodów i marzyłam o takiej pięknej fotce pt. "Ulica nocą".

wtorek, 12 maja 2009

A po burzy

zawsze wychodzi słońce, złote słońce...

niedziela, 10 maja 2009

Szukanie harmonii

Od pewnego czasu szukam harmonii, jakiegoś wypoziomowania w sobie, bo huśtawka trwała i trwała. Przyznam szczerze, że idzie mi to ciężko, ale już sobie coś wypracowałam. Zacznę może od tego, że trzeba sobie pewne rzeczy wybaczyć i może zabrzmi to jak jakaś bzdetna formułka, ale zaakceptować swoje słabości, żeby tak na prawdę poznać siebie i przez to poczuć się silniejszą i bardziej pewną siebie...

Upalny dzień

powietrze gęste, nic się nie dzieje, wydaje się, że czas się zatrzymał. Ukrywam się w cieniu przed parzącym słońcem, zamykam oczy i przenoszę się w niezwykła krainę, tak jak kiedyś, gdy chodziłam do liceum...
Tak bywało przed maturą - ja w ogrodzie na leżaku, a w słuchawkach piosenki z płyty "Calling all station" Genesis, jedna po drugiej, dzięki uprzejmości koleżanki :) Ech, miło powspominać tamte czasy...

piątek, 8 maja 2009

Szczęki ......



przy pracy dziś na budowie.

wtorek, 5 maja 2009

..and the earth becomes my throne

gdybym miała wybrać jedną ulubioną piosenkę Metallica, nie potrafiłabym się zdecydować.
K tez lubi :) Dziś rządzi Wherever I may roam

poniedziałek, 4 maja 2009

wśród turystów rynek tonie znów...



P.S. Ostatnio stwierdziłam, że to moje pierwsze zdjęcie Kościoła Mariackiego i Rynku. Tyle lat w Krakowie ... :)

piątek, 1 maja 2009

A dookoła kwiaty przeróżne...

otaczają mnie i odurzają swoją wonią. Cudny maj...
Kolejne z dzisiejszego spaceru:

Dziś

na dobry sen "Pocztówka z lotniska" Myslovitz.

Kwiaty bzu

pięknie pachną, w pięknym kolorze. Może uda mi się znów znaleźć kwiatek o pięciu płatkach przynoszący szczęście...